Homilia, Uroczystość Najświętszej Trójcy, rok A


Uroczystość Najświętszej Trójcy, rok A

 

„Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu Bogu, który jest i który był, i który przychodzi”.

 

Drodzy Bracia i Siostry, wyznawcy Trójjedynego Boga!

 

W jednej prefacji mszalnej (nr 39) wyśpiewujemy takie słowa: „Nasze hymny pochwalne niczego Tobie nie dodają, ale się przyczyniają do naszego zbawienia”. Tworzymy Kościół – a więc lud Boży zgromadzony na modlitwie, aby oddawać cześć Bogu „w Duchu i prawdzie” (J 4, 23). Gromadzimy się na każdej Eucharystii z tym właśnie przeświadczeniem, że nie jest to przykry obowiązek, ale zaszczyt, przywilej każdego chrześcijanina. Nasza modlitwa nie jest po to, aby powiększała się dzięki niej chwała Boża. Nasza modlitwa nie jest potrzebna Bogu, aby On był większy, potężniejszy, jeszcze bardziej wszechmogący. Nasza modlitwa – owszem, poprzez którą oddajemy Bogu chwałę – ma przyczynić się do naszego uświęcenia, do naszego zbawienia. Potrzebujemy Eucharystii, modlitwy, ponieważ chcemy, aby Bóg działał w naszym życiu.

I dzisiaj również pragniemy Bogu wyśpiewać naszą chwałę. Czynimy to od początku Mszy świętej, od pierwszego śpiewu na wejście, który nas zjednoczył i lepiej przysposobił do wspólnej modlitwy. A przez naszą dzisiejszą modlitwę – dodatkowo dotykając tajemnicy liturgii – chcemy tę chwałę oddać Bogu w Trójcy Świętej jedynemu.

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

Wyśpiewane słowa aklamacji przed Ewangelią podkreślają wagę dzisiejszej uroczystości. Trzeba przyznać: uroczystości trudnej do zrozumienia, bowiem prawda o Bogu, który jest jeden, ale w Trzech Osobach nie należy do najłatwiejszych. Niemniej jednak pogłębiając naszą wiarę próbujemy dzisiaj zrozumieć – posługując się słowami modlitw liturgicznych – że Bóg Ojciec z Jednorodzonym Synem Swoim i Duchem Świętym jednym jest Bogiem i jednym Panem, i to nie przez jedność osoby, ale przez to, że Trójca ma jedną naturę.

Podczas każdej niedzielnej Eucharystii składamy wyznanie wiary. Zgodnie z wypowiadanymi przez nas świadomie słowami Bóg objawia się człowiekowi jako Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Każda z tych Osób jest tym samym Bogiem, jednym Bogiem. Poszczególne Osoby są identyczne co do natury i substancji, ale są oddzielnymi bytami, które różnią się pochodzeniem i wzajemnymi relacjami. I tak: Bóg Ojciec nie pochodzi od nikogo. Syn Boży został zrodzony przez Ojca, a nie stworzony. Duch Święty zaś pochodzi od Ojca i Syna.

Natomiast natura i substancja, o których jest mowa wyznaczają własności i charakterystyczne cechy Pana Boga. Osoby Boże różnią się miedzy sobą, ale są takie same, co do charakterystycznej cechy, jaką jest boskość. Jedna osoba Boże nie jest większa od drugiej. Nikt nikomu nie jest podporządkowany. Bóg jest przecież jeden.

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

Podstawowym źródłem przyjęcia prawdy o Trójcy Świętej są słowa Jezusa z Ewangelii, gdzie siebie nazywa Synem Bożym, który trwa w jedności z Ojcem oraz obiecuje Apostołom zesłanie Ducha Świętego. On również daje ostatnie polecenie swoim uczniom: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28, 19).

Może wydawać się dla nas prawda o Trójcy Świętej nie do pojęcia. Ale przecież tak naprawdę nie chodzi o to, aby wszystko zrozumieć, bo fundamentem naszego chrześcijaństwa jest wiara. Oczywiście, że wiara, która szuka zrozumienia, ale to zrozumienie ostatecznie dopełni się dopiero w wieczności. Bo dziś mamy wiarę, nadzieję i miłość. W wieczności zaś pozostanie tylko lub aż – miłość.

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

Warto choć na chwilę powrócić jeszcze do wyśpiewanej dziś aklamacji przed Ewangelią. Oddajemy bowiem cześć Bogu, który jest w Trzech Osobach, ale ponadto jest Bogiem, którego istotą jest istnienie. Jest to Bóg – Jahwe, który jest, był i będzie. Bóg, który nieustannie przychodzi. Jahwe nie jest wielkim zegarmistrzem świata, który stworzył ten świat i porzucił – jakby chcieli tego deiści. Bóg nie nakręcił wielkiego zegara, jakim jest świat i zostawił go, aby sam funkcjonował. Bóg ciągle niejako pilnuje tego zegara i go nakręca. Stworzył świat z niczego i ciągle podtrzymuje w stworzeniu.

A jaka jest nasza obecność w tym świecie, którego Stwórcą jest Bóg? A jest to taka obecność, o której mówi dzisiaj św. Paweł. Nieustannie się radować. Dążyć do doskonałości, także poprzez wierność Bożym przykazaniem. Podtrzymywać się wzajemnie na duchu. Zachowywać pokój, o którym mówi Chrystus. A wówczas Bóg będzie z nami i będzie nam błogosławił. Oto nasze zadanie w świecie, w którym Bóg umacnia nas poprzez sakrament Eucharystii.

Niech życzenia św. Pawła skierowane do mieszkańców Koryntu, będą również i życzeniami dla nas. Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i udzielanie się Ducha Świętego niech będzie z nami wszystkimi. Amen.

 

Ks. Marcin Kołodziej


Polub stronę Liturgia Kościoła
 
Aktualności
 
Zapraszamy do zakładki
Publikacje książkowe
ks. Marcina Kołodzieja
 
737300 odwiedzający (1738378 wejścia)