Pobożność eucharystyczna i kult Eucharystii poza Mszą świętą

Ks. dr Marcin Kołodziej

 

 

 

Pobożność eucharystyczna i kult Eucharystii poza Mszą świętą

 

 

Po śmierci osoby zwracamy większą uwagę na jej ostatnie słowa, gesty. Także ostatnie pisma napisane przed śmiercią nabierają szczególnego charakteru. Stąd zwracamy naszą uwagę na testamenty, które mają dwojaką formę. Mogą być ostatnią wolą na wypadek śmierci, poprzez którą zmarły rozdysponuje swoimi dobrami materialnymi. Ale zdarzają się coraz częściej testamenty duchowe, w których potomni otrzymują wskazówki natury moralnej. Gdybyśmy w tym drugim znaczeniu chcieli spojrzeć na dokumenty papieża św. Jana Pawła II, wówczas odkryjemy, że napisana przez niego – ostatnia przed śmiercią – encyklika pod tytułem Ecclesia de Eucharistia została poświęcona właśnie Eucharystii. Oczywiście, gdyby dłużej żył, być może pojawiłyby się inne encykliki. Ale skoro Bóg tak chciał, aby ostatnia encyklika tego papieża była poświęcona Eucharystii, może to być dla nas ważny wyznacznik. Gdybyśmy – jako chrześcijanie – szukali wzorca duchowości, może nim być zatem duchowość eucharystyczna.

Dlaczego duchowość eucharystyczna?[1] Na cóż takiego zwraca uwagę papież w tej encyklice? Św. Jan Paweł II napisał:

 

Eucharystia jest nieocenionym skarbem: nie tylko jej sprawowanie, lecz także jej adoracja poza Mszą św. pozwala zaczerpnąć z samego źródła łaski. Wspólnota chrześcijańska, która chce doskonalej kontemplować oblicze Chrystusa (…), nie może zaniedbać pogłębiania tego aspektu kultu eucharystycznego, w którym znajdują przedłużenie i mnożą się owoce komunii z Ciałem i Krwią Pana (EE 25).

 

Stąd też warto kilka myśli poświęcić najpierw pobożności eucharystycznej, a następnie kultowi Eucharystii poza Mszą świętą.

 

1.     Pobożność eucharystyczna

 

Konieczne jest na wstępie zdefiniowanie samej pobożności. Pewną definicją znajdujemy w Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii z 2001 roku, wydanym przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Została tam przytoczona definicja pobożności ludowej, za pomocą której – na zasadzie analogii – można określić, czym jest ogólnie pobożność. Czytamy tam o pobożności ludowej:

 

Termin pobożność ludowa oznacza różne manifestacje kultyczne o charakterze prywatnym i wspólnotowym, które w ramach wiary chrześcijańskiej są przeważnie wyrażane nie na sposób liturgii, lecz w formach wywodzących się z ducha poszczególnych narodów lub grup społecznych i kultury (DPLiL 9).

 

Podążając za wskazaniami tej definicji, pobożność określimy ogólnie jako manifestacje kultyczne, czy to prywatne, czy wspólnotowe, które są przejawem naszej wiary.

Wśród wielu przejawów ludzkiej pobożności, może zrodzić się pytanie, dlaczego właśnie pobożność eucharystyczna? Sobór Watykański II w Konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium stwierdził:

 

Liturgia jednak jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i zarazem jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc (…) Z drugiej strony liturgia pobudza wiernych, aby posileni „wielkanocnym sakramentem”, „żyli zjednoczeni w Bożej dobroci”. Modli się, aby „przestrzegali w życiu zobowiązań płynących z sakramentu, który z wiarą przyjęli” (KL 10).

 

Każda Msza święta kształtuje w nas właściwe wzorce. Patrzymy na doskonałą miłość Boga, gdy kontemplujemy misterium Chrystusa: Jego ziemskie życie przepełnione znakami i cudami oraz śmierć i zmartwychwstanie. Uczymy się naśladować Go w miłości do Boga i drugiego człowieka. Tak też rozumiemy każdą Eucharystię jako źródło i szczyt. W niej wszystko się zaczyna i do niej wszystko ma prowadzić.

Św. Jan Paweł II we wspomnianej encyklice Ecclesia de Eucharistia napisał:

 

Każdy krok ku świętości, każde działanie podjęte dla realizacji misji Kościoła, każda realizacja programów duszpasterskich winny czerpać potrzebną siłę z tajemnicy eucharystycznej i ku niej się kierować jako do szczytu. W Eucharystii mamy Jezusa, Jego odkupieńczą ofiarę, mamy Jego zmartwychwstanie, mamy dar Ducha Świętego, mamy adorację, posłuszeństwo i umiłowanie Ojca. Jeżeli zaniedbamy Eucharystię, jak będziemy mogli zaradzić naszej nędzy? (EE 60).

 

W jaki sposób kształtować w sobie tę pobożność eucharystyczną? Jak ją w sobie wypracować? Oczywiście istotą człowieka wierzącego jest zjednoczenie z Chrystusem. Ale ono może dokonać się przy pomocy określonych wzorców. Mamy – wśród naszych poprzedników – zastęp świętych. Każdy z nich miał swoją drogę do Boga. Każdy z nich realizował często własną pobożność, której dzisiaj się przyglądamy i uczymy. Możemy zgłębiać na przykład pobożność karmelitańską czytając św. Jana od Krzyża, albo jezuicką poznając życie św. Ignacego z Loyoli. Możemy również przyjrzeć się pobożności franciszkańskiej czy dominikańskiej i brać wzorce od św. Franciszka z Asyżu czy św. Dominika Guzmana. Jednak każda z tych osób opierała swoją drogę do Boga na Eucharystii. Dlatego w przywołanej już encyklice św. Jan Paweł II napisał:

 

Wejdźmy, umiłowani Bracia i Siostry, do szkoły świętych, wielkich mistrzów prawdziwej pobożności eucharystycznej. W ich świadectwie teologia Eucharystii nabiera całego blasku przeżycia, «zaraża» nas i niejako «rozgrzewa». Posłuchajmy przede wszystkim Najświętszej Dziewicy Maryi, w której tajemnica Eucharystii jawi się bardziej niż w kimkolwiek innym jako tajemnica światła. Patrząc na Nią, poznajemy przemieniającą moc, jaką posiada Eucharystia. W Niej dostrzegamy świat odnowiony w miłości (EE 62).

 

Istotne elementy pobożności eucharystycznej

 

Oczywiście pobożność eucharystyczna jest zawsze procesem, który dokonuje się w ciągu życia człowieka. Tak, jak rozwija się i dojrzewa nasza wiara, podobne przeobrażenia dokonują się w ramach naszej pobożności. Ostatecznie wszystko zmierza do rzeczywistości eschatycznej (wiecznej, niebiańskiej).

Cel eschatyczny (wieczny, niebiański) wynika z przeżywania liturgii ziemskiej. Przypomina o tym Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium:

           

Ziemska liturgia daje nam przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej sprawowanej w świętym mieście, Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku. W ziemskiej liturgii ze wszystkimi zastępami niebieskich duchów śpiewamy Panu hymn chwały. Wspominamy ze czcią świętych i spodziewamy się, że Bóg dopuści nas do ich grona. Wyczekujemy Zbawiciela, naszego Pana Jezusa Chrystusa, aż się ukaże jako nasze życie, i my razem z Nim ukażemy się w chwale (KL 8 ).

 

Jednak zanim doświadczymy liturgii niebiańskiej, musimy w osobie ukształtować dojrzałą pobożność eucharystyczną, która – jak sugeruje ks. Zdzisław Janiec – winna być: teofaniczna, chrystocentryczna i pneumahagijna. Co to znaczy? Nasza wiara ma być skierowana na Trójcę Świętą: Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. Bo zbawienie człowieka i kult chrześcijański zawsze dokonuje się w odniesieniu do Trójcy Świętej[2]. A przypomina o tym na każdym kroku liturgia chrześcijańska. Potwierdzenie tego znajdujemy chociażby w doksologii mszalnej, kończącej każdą modlitwę eucharystyczną:

 

Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie, Boże, Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

Pobożność eucharystyczna jest zawsze personalistyczna, a równocześnie wspólnotowa i eklezjalna[3].

Personalistyczna, ponieważ kontakt chrześcijanina z Bogiem powinien mieć zawsze charakter osobowy. Inspiracją może być tutaj scena opisana już w Starym Testamencie, jak to Mojżesz rozmawiał z Bogiem:

 

Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem (Wj 33, 9. 11).

 

Pobożność eucharystyczna jest wspólnotowa i eklezjalna, ponieważ zawsze dokonuje się we wspólnocie braterskiej – w Kościele[4]. Przypomina o tym sam Chrystus w Ewangelii wg św. Mateusza:

 

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich (Mt 18, 19-20).

 

Szczytem zaś pobożności eucharystycznej, co ostatecznie prowadzi do celu eschatycznego, jest przyjmowanie Ciała i Krwi Chrystusa podczas Mszy świętej. Tak, jak podkreśla to Pismo Święte:

 

Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki (J 6, 53-58).

 

2.     Różne formy kultu Najświętszej Eucharystii poza Mszą świętą

 

Eucharystia jest sercem Kościoła. Stanowi najgłębszy sens jego istnienia. To dzięki Eucharystii chrześcijanie mogą wzmacniać swoją wiarę, nadzieję i miłość. Dlatego każdy przejaw czci wobec Najświętszego Sakramentu jest wynikiem wiary wspólnoty Kościoła w żywą obecność Pana Jezusa[5].

W soborowym Dekrecie o posłudze i życiu prezbiterów Presbyterorum ordinis czytamy:

 

Inne zaś sakramenty, tak jak wszystkie kościelne posługi i dzieła apostolstwa, wiążą się ze świętą Eucharystią i do niej zmierzają. W Najświętszej bowiem Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasza Pascha i chleb żywy, który przez Ciało swoje ożywione i ożywiające Duchem Świętym daje życie ludziom (DP 5).

 

Skoro sercem Kościoła jest Eucharystia, bo w niej doświadczamy szczególnej obecności Jezusa Chrystusa, dlatego w historii Kościoła utrwaliły się formy kultu Najświętszego Sakramentu także poza Mszą świętą. Należą do nich: wystawienie i adoracja Najświętszego Sakramentu, procesje eucharystyczne oraz kongresy eucharystyczne.

 

Wystawienie i adoracja Najświętszego Sakramentu

 

W XI wieku mieliśmy do czynienia z kwestionowaniem realnej obecności  Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Najbardziej znana z tego okresu jest herezja Berengariusza, kapłana żyjącego w latach 1000-1088, który był przełożonym szkoły biskupiej w Tours. Zakwestionował on realną obecność Chrystusa pod konsekrowanymi postaciami chleba i wina. Ostatecznie odwołał swoje poglądy i podpisał prawowierne wyznanie wiary. Jednak ta sytuacja sprawiła, że wprowadzono do liturgii Mszy świętej moment ukazania postaci eucharystycznych[6]. Ukazanie postaci eucharystycznych z czasem zrodziło pragnienie oglądania konsekrowanej hostii przez dłuższy czas. I tak to zrodziła się praktyka wystawienia i adoracji Najświętszego Sakramentu[7]. W księdze liturgicznej Komunia święta i kult tajemnicy eucharystycznej poza Mszą świętą czytamy:

 

Wystawienie Najświętszej Eucharystii, czy to w puszce, czy w monstrancji, pociąga do uznania cudownej obecności Chrystusa i zachęca do serdecznego zjednoczenia z Nim. Zjednoczenie to osiąga swój szczyt w Komunii sakramentalnej. Dlatego wystawienie przyczynia się de wzrostu należnego Chrystusowi kultu w duchu i prawdzie (nr 58).

 

Wystawienie Najświętszego Sakramentu powinno być połączone z adoracją. Nie można wystawiać Chrystusa tylko w tym celu, aby udzielić błogosławieństwa. Dokumenty Kościoła zalecają, aby praktykować adorację Najświętszego Sakramentu, czy to w kościołach i kaplicach publicznych, czy to w kaplicach wspólnot zakonnych. Powinna ona zawsze obejmować czytanie, śpiew i święte milczenie[8].

Szczegółowe wskazania odnośnie wystawienia Najświętszego Sakramentu podaje księga Komunia święta i kult tajemnicy eucharystycznej poza Mszą świętą:

 

Zwyczajnym celebransem wystawienia Najświętszego Sakramentu jest kapłan lub diakon, który pod koniec adoracji, przed schowaniem Najświętszego Sakramentu, udziela Nim ludowi błogosławieństwa. Jeśli nie ma kapłana i diakona lub z ważnego powodu nie mogą oni być obecni, wówczas mogą wystawić Najświętszy Sakrament do publicznej adoracji, a następnie go schować: akolita, nadzwyczajny szafarz Komunii świętej albo inny wierny wydelegowany przez miejscowego ordynariusza. Wszyscy oni mogą dokonać wystawienia przez otwarcie tabernakulum, a także, jeśli okoliczności tego wymagają, mogą postawić puszkę na ołtarzu lub umieścić Hostię w monstrancji. Na końcu adoracji chowają Najświętszy Sakrament do tabernakulum. Nie wolno im jednak udzielać błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem (nr 67).

 

Procesje eucharystyczne

 

Innym wyrazem kultu wobec Najświętszego Sakramentu jest procesja. Sam termin pochodzi z języka łacińskiego i oznacza iść, postępować. Procesja jest uroczystym pochodem odbywającym się wśród modłów i śpiewu z jakiejś religijnej okazji. Wyraża ona naturę Kościoła, który jest wspólnotą pielgrzymującą w drodze do nieba. W liturgii znamy procesję na wejście, z darami, czy przed Komunią świętą. Są również procesje z okazji święta Ofiarowania Pańskiego czy na pamiątkę wjazdu Chrystusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową[9].

Szczególne miejsce wśród procesji zajmuje procesja teoforyczna, podczas której niesie się Najświętszy Sakrament wystawiony w monstrancji. Swój rozkwit ta procesja zawdzięcza uroczystości Bożego Ciała wprowadzonej w 1246 roku w belgijskiej diecezji Liege. W 1264 roku papież Urban IV obchodzenie tej uroczystości rozszerzył na cały Kościół. Celem procesji eucharystycznych jest złożenie przez wiernych publicznego świadectwa swojej wiary oraz pobożności wobec Najświętszego Sakramentu[10].

Odnośnie urządzania procesji eucharystycznych wskazań udziela księga Komunia święta i kult tajemnicy eucharystycznej poza Mszą świętą:

 

Wypada, by procesja z Najświętszym Sakramentem odbywała się po Mszy świętej, w czasie której konsekruje się hostię do procesji. Można również odbyć procesję po dłuższej publicznej adoracji, którą odprawia się po Mszy świętej. Wypada, by procesja wyruszała z jednego kościoła i kierowała się do innego kościoła. Jeżeli jednak miejscowe warunki za tym przemawiają, może wrócić do tego kościoła, z którego wyszła. Na zakończenie procesji udziela się błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem w kościele, do którego procesja doszła, albo w innym dogodnym miejscu, i chowa się Najświętszy Sakrament (nr 79, 83-84).

 

Kongresy eucharystyczne

 

Ostatnią formą kultu Eucharystii poza Mszą święta są kongresy eucharystyczne. Zostały zainicjowane w 1881 roku we Francji. Miały być wyrazem żywej pobożności eucharystycznej oraz przeciwstawieniem się powszechnemu zobojętnieniu religijnemu. Pierwszy kongres międzynarodowy odbył się w Lille. Obecnie międzynarodowe kongresy eucharystyczne odbywają się co cztery lata na różnych kontynentach[11]. Szczególnie warto wspomnieć kongres, który odbył się w Roku Jubileuszowym 2000 w Rzymie oraz 46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, który pod hasłem Eucharystia i wolność odbył się w 1997 roku we Wrocławiu. Na istotną funkcję kongresów eucharystycznych wskazuje księga Komunia święta i kult tajemnicy eucharystycznej poza Mszą świętą:

 

Kongresy Eucharystyczne, które w nowszych czasach zostały wprowadzone w życie Kościoła jako szczególny objaw kultu eucharystycznego, należy uważać za stacje, na które jakaś wspólnota zaprasza cały miejscowy Kościół, albo jakiś miejscowy Kościół zaprasza inne Kościoły jednego kraju czy narodu a nawet z całego świata, aby wspólnie doskonalej zgłębić jakiś aspekt tajemnicy eucharystycznej oraz uczcić ją publicznie w duchu miłości i jedności (nr 85).


[1] Por. J. Paliński, Pobożność eucharystyczna dzisiaj, Studia Pastoralne 1 (2005), s. 143-157.

[2] Zob. Z. Janiec, Czy pobożność eucharystyczna jest zagrożona przez duchownych i świeckich?, w: www.currenda.diecezja.tarnow.pl/archiwum/2005/05-04/art-21.php (dostęp: 12.12.2014).

[3] Tamże.

[4] Tamże.

[5] P. Gajda, Eucharystia sercem przeżywana zadatkiem szczęśliwej wieczności, Tarnów 2004, s. 147.

[6] M. Kołodziej, Zgromadzenie liturgiczne jako rzeczywistość teologiczno-kanoniczna w ministerialnym posługiwaniu Kościoła, Wrocław 2012, s. 67.

[7] P. Gajda, dz. cyt., s. 147-148.

[8] Święta Kongregacja Obrzędów, Instrukcja Eucharisticum mysterium, nr 63-66, AAS 59 (1997), s. 571-572.

[9] P. Gajda, Formy kultu Eucharystii poza Mszą świętą, w: www.opoka.org.pl/biblioteka/M/ME/ pg_formy_kultu.html#sdfootnote3sym (dostęp: 12.12.2014).

[10] Święta Kongregacja Obrzędów, Instrukcja Eucharisticum mysterium, nr 59, AAS 59 (1997), s. 570.

[11] J. Tomko, Kongresy eucharystyczne, w: www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/synod/11zwyczajne_ tomko.html (dostęp: 12.12.20014).



Polub stronę Liturgia Kościoła
 
Aktualności
 
Zapraszamy do zakładki
Publikacje książkowe
ks. Marcina Kołodzieja
 
746363 odwiedzający (1754143 wejścia)